sobota, 25 maja 2013

piosenka leniwych słoni

Bim bam, bim bam...
Przerzucam od niechcenia z jednej dłoni do drugiej brzęczącą, kocią zabawkę.
Kot u moich stóp rejestruje jej ruch zielonkawym, zaniepokojonym spojrzeniem. Mieszanką niezrozumienia i oburzenia oplata moje palce, bo jak to tak bezczelnie, na jego oczach, mogę się bawić czymś, co skutecznie ignorował przez ostatni miesiąc?
Bezczelnie bimbam sobie w niepościelonym łóżku, choć jest już grubo po południu, z resztką snu na twarzy i niepozbieraniem we włosach.
Wypuszczam zabawkę z dłoni, kot zwinnym susem pędzi za nią, wpadając w stertę czegoś, co zdaje się miałam wyprasować.
Mnie na taki zryw dziś nie stać.
Bimbam sobie, przerzucając się z boku na bok, przerzucając strony gazet, kartki książki i utwory na playliście dzisiejszego dnia.
Sennie, leniwie. Zajadam się truskawkami, których sok zlizuję z wnętrza dłoni. Chmurzy mi się mój kawałek nieba wydzielony okienną ramą. Lubię tak leżeć i patrzeć na zabrudzone dachówki kamienicy po drugiej stronie jezdni.
Bimbam sobie przepuszczając czas przez palce i odwracając tarcze zegarów.  
Nie mam wyrzutów sumienia, bo w tym bimbaniu robię wszystko to, co dziś zrobić powinnam.
Wyprasowałam swoje lęki i starłam obawy.
Posegregowałam odpowiednio sprawy i te służbowe odłożyłam na najwyższą półkę.
Odkurzyłam swoje drobne przyjemności i podlałam możliwości.

Brzęcząca zabawka wturlała się pod szafkę. Kot stracił zainteresowanie, otarł się o moje ramię, ogonem przejechał po twarzy i zwinął w kłębek. Ja w rogalik. Zamruczeliśmy do siebie w zadowoleniu.

14 komentarzy:

  1. Nie wiem, czym podlałaś możliwości, ale niech rosną zdrowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to będą rosły, skoro taki masz dopalacz ;) Tylko pamiętaj: im więcej, tym wyżej ;)

      Usuń
  2. Ja wczoraj też z colą.... a zresztą masz pocztę....
    Czekam na takie dni. Jeszcze trochę... tylko czerwiec...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci tej perspektywy ostatniego dzwonka, potem już trochę lżej będzie. "Masz pocztę" znów tak dobrze to od Ciebie brzmi :)

      Usuń
    2. Jak widzisz, nie tak dobrze, jak można by sądzić... ja też resztkami sił... tylko mina dobra...

      Usuń
    3. :* jeszcze tylko trochę, a potem i mina wróci do normy :)

      Usuń
  3. Znam Twój stan. Jestem trochę zaniepokojona. Mam nadzieję, że wszystko dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle :) Pędzę na rezerwie sił i motywacji, więc, jak mogę to się lenię :) Nic się nie martw :)

      Usuń
    2. Właśnie o ta rezerwę mi chodzi. Nie uspokoiłaś mnie. Przesyłam tulenie.

      Usuń
    3. Trochę zadrżałam, gdy zobaczyłam, na kiedy mam zaplanowany urlop. Na bardzo długi czas musi mi tej rezerwy starczyć... ale dam radę :)

      Usuń
  4. Pakuję, a w głowie Ty... Musiałam tu zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 serendipity , Blogger